Człowiek duchowy
- Józef Trzebuniak

- 10 sty
- 2 minut(y) czytania
„Ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębica" (Mt 3:17).

Współczesna technologia pozwala nagrywać i oglądać filmy o wysokiej rozdzielczości. Możemy przenosić się na szczyty górskie w Himalajach albo wędrować wraz z delfinami po bezkresnych oceanach. Podobnie możemy obserwować różne gatunki tropikalnych ptaków, zwierząt czy płazów. Nie musimy nawet wychodźić z ciepłego domu, aby zwiedzać cały świat.
Ale czy rzeczywiście nasze oczy są otwarte? Czy potrafimy jeszcze dostrzegać głębsze znaczenie rzeczywistości, która nas otacza? Czy potrafilibyśmy dostrzec Ducha Bożego zstępującego jak gołębica na Syna Bożego i usłyszeć z nieba głos Boga Ojca? Aby to było możliwe, potrzeba spełnić określone warunki. Pouczają nas o nich dzisiejsze czytania liturgiczne, które przed chwilą mieliśmy szansę usłyszeć.
Drogie siostry i drodzy bracia!
Kto z nas jest tym dobrym chrześcijaninem, w którym Pan Bóg ma upodobanie? Na którego z nas zstępuje Duch Święty tak, że niesie on pokój światu?
Człowiek duchowy nie krzyczy ani nie podnosi głosu. Jego okrzyków nie usłyszymy na dworze, tak jak innych głośnych ludzi. Nie sprawia on przykrości słabym, którzy potrzebują oparcia, ani nie gasi ich nadziei, która ledwo się tli. Człowiek duchowy nie załamuje się, gdy słyszy o przewrotach i wojnach, ale raczej robi wszystko, aby nie było nieporozumień w jego najbliższym otoczeniu – zarówno w rodzinie, we wspólnocie, jak i w pracy.
Takich ludzi wyczekujemy i poszukujemy w naszym życiu. A może nawet takimi ludźmi sami chcielibyśmy być?
Chrześcijanin, który potrafi wsłuchiwać się w natchnienia Ducha Świętego, jest kształtowany i prowadzony za rękę przez samego Boga. Taki człowiek staje się światłością w naszym niespokojnym świecie. Ten, kto sam ma oczy otwarte na sprawy duchowe, potrafi otwierać oczy niewidomych – tych, którzy patrząc nie widzą, a słuchając nie słyszą. Ten, kto jest człowiekiem wolnym od grzechu, potrafi wyprowadzać z niewoli grzechu swoich bliźnich – ale nie słowami rozkazu i siły, lecz swoją mądrością i spokojem.
Zastanów się dziś, bracie i siostro: Jakim ty jesteś człowiekiem? Czy tym, który słyszy głos Pański w swoim sercu, czy raczej tym, który go zagłusza? Czy jesteś chrześcijaninem miłym Bogu – takim, który się Go boi i postępuje sprawiedliwie? Czy raczej ciągle jeszcze grzesznikiem, który tkwi w tych samych błędach i grzechach?
Zawierz słowu, które dziś do ciebie mówi, że namaścił cię Bóg Duchem Świętym i mocą. Dlatego masz iść przez życie dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich.
Niech to będzie twoim programem na cały rok Pański 2025.




Komentarze