top of page
Szukaj
  • Zdjęcie autora: Józef Trzebuniak
    Józef Trzebuniak
  • 13 lis 2021
  • 2 minut(y) czytania


Jako chrześcijanie chcielibyśmy jak najszybciej „ujrzeć Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą” (Mk 13:25). Jako wierzący chcemy widzieć Boga. To pragnienie jest bardzo naturalne i ludzkie. Wiedzieć Boga to znaczy doświadczyć samego Dobra, Prawdy i Piękna. Każdy człowiek, stworzony na obraz i podobieństwo Boga, ma takie głębokie pragnienie, choć czasem jest ono nieuświadamiane.

Jezus Chrystus, Syn Boga żywego, doskonale wiedział czego pożąda każdy człowiek. Wiedział, że nie są to przecież pieniądze, które szczęścia nie dają. Człowiek stworzony jest bowiem do czegoś więcej. Ma sięgać wyżej, dalej, mocniej…

W zeszłym tygodniu bardzo gorliwi parafianie – rodzice z naszej werbistowskiej parafii w Olsztynie stracili dwoje swoich dzieci w wypadku drogowym. Dwudziestokilkuletnie rodzeństwo jadąc samochodem zakończyło swoje ziemskie życie. To tragiczne wydarzenie wypełniło bólem nie tylko ich rodziców, ale całą wspólnotę parafialną. Tydzień wcześniej odszedł do Pana po wieczną nagrodę młody mężczyzna – ojciec rodziny, który zmagał się z chorobą nowotworową. Wobec tej rzeczywistości zdajemy sobie sprawę jak ulotne jest ludzkie życie. Wszystko może się skończyć w jednym momencie. I co wtedy?


Jezus nam dziś podpowiada: „Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą”. Nikt nie zna dnia ani godziny swojej śmierci. Ale każdy z nas może odczytywać swoje życie w świetle Słowa Bożego, czyli w Piśmie Świętym.

Nie znajdziemy pocieszenia wobec bolesnych doświadczeń i tragedii naszego życia w telewizji czy w mass-mediach. Wobec misterium śmierci wszyscy lekarze i specjaliści rozkładają swe ręce. Nie są w stanie nam pomóc. Tylko Ojciec niebieski jest Panem życia i śmierci. Tylko Bóg Ojciec może przemienić nasz ból w radość.

Módlmy się zatem często słowami psalmisty (Ps 16): „Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem”. Złóżmy nasz los w ręce Wszechmocnego Boga, który jest naszym dziedzictwem i przeznaczeniem. Wpatrujmy się w Oblicze Pańskie w Najświętszym Sakramencie, a także w krzyż święty, na którym umarł Chrystus. Dostrzeżmy wokół siebie Jezusa Chrystusa, który stale nam towarzyszy, a szczególnie w najtrudniejszych wydarzeniach naszego życia. „On w kraju zmarłych duszy mej nie zostawi i nie dopuści, bym pozostał w grobie”. Dlatego winniśmy się cieszyć i radować, że nasza nagroda jest w niebie nie na ziemi. Tam w Królestwie niebieskim jest pełnia życia i wieczne szczęście po prawicy Boga. Wszyscy możemy dostąpić zbawienia, ponieważ zapisani jesteśmy w świętej księdze. Po śmierci ciała zbudzimy się jako nowe stworzenie do wiecznego życia. Niech ta wiara, która ma podstawę w Piśmie Świętym, ożywia naszą codzienną modlitwę i rozświetla nasze mroki. Amen.

 
 
 
  • Zdjęcie autora: Józef Trzebuniak
    Józef Trzebuniak
  • 14 lut 2021
  • 1 minut(y) czytania

"Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić" (Mk 1:40).


Nasze rozumienie i odczuwanie miłości stale musi być oczyszczane w ogniu Bożej miłości. Jakże łatwo jest mówić - Kocham, a jakże trudno pozostać wiernym temu wyznaniu przez całe życie. Jakże łatwo jest podążyć za uczuciem miłości, ale nie łatwo uszanować godność i czystość drugiej osoby.

Często w życiu doświadczaliśmy zranień w dziedzinie tak intymnej i delikatnej, jak nasza sfera emocjonalna. Oczekiwaliśmy miłości od najbliższych, ale tej miłości nie otrzymywaliśmy lub co gorsze byliśmy krzywdzeni i wykorzystani. Takie doświadczenia pododują rany na całe życie, których nawet współcześna medycyna nie jest w stanie wyleczyć. Dlatego tak ważne, abyśmy wiedzieli do kogo się zwrócić i komu zaufać w momentach osamotnienia, bólu i choroby duszy.

Jedynym Człowiekiem, który może nas uzdrowić jest Chrystus. On jest Panem, który nosi imię Miłość, ponieważ jest Miłością. On bardzo nas kocha i pragnie nas oczyszczać w dziedzinie relacji i uczyć. On z czułością dotyka tych miejsc, które zostały poranione. Czyni to z wielką wrażliwością i dokonuje cudu zdrowienia całego człowieka.

Jezus Chrystus jest Miłością, która nas integruje wewnętrznie. Po spotkaniu z Emanuelem nasze życie znowu nabiera kolorów tęczy. On wnosi pokój i łaskę do naszych serc, a dzięki temu jak kwiaty na wiosnę zaczynamy się otwierać i obdarowywać bliźnich naszym pięknem.


O. Józef Trzebuniak, SVD

 
 
 
  • Zdjęcie autora: Józef Trzebuniak
    Józef Trzebuniak
  • 11 lut 2021
  • 1 minut(y) czytania

„Żal mi tego tłumu, bo już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść” (Mk 8:1-10).

Kiedy trwamy w bliskości Jezusa i powierzamy Mu swoje życie, wówczas On zajmuje się nami w sposób szczególny. Czułe spojrzenie Boga Ojca spoczywa na tych, którzy zaufali Panu całym swoim sercem i ukochali Go ze wszystkich sił.

Bóg przychodzi do duszy na różne sposoby, lecz odkrywanie Jego Obecności we wszystkim jest łaską, której dostępują Ci którzy szukają Pana w prostocie serca.

Trwajmy i my przy Panu poprzez akty strzeliste zanoszone w głębi duszy do Boga, jako duchowy kwiatek dla Ojca od umiłowanego dziecka. Jedną z najpiękniejszych form trwania przed Panem jest adoracja Najświętszego Sakramentu, ale także odmawianie różańca, pobożne przystępowanie do sakramentów świętych oraz czyny i gesty miłości względem bliźniego. Oczywiście, życie niesie nam wiele wyzwań i pokus dlatego tym bardziej lgnijmy do Jezusa bez obawy, że czegoś nam zabraknie. Ewangelia ukazuje nam Boga, który zupełnie nie przejmuje się tym, co nam się wydaje, co sobie wyliczyliśmy. Każdego dnia Jezus zaprasza nas na świętą ucztę Miłości. Każdy z nas jest wyczekiwanym z utęsknieniem gościem, który nie odejdzie od stołu głodny.


S. Agata Ciesielsk, FDC.

 
 
 

GET IN TOUCH

We'd love to hear from you

(+62) 81233261883

  • White Facebook Icon

Józef Korneliusz Trzebuniak

  • SoundCloud - Czarny Krąg
  • Black Facebook Icon
  • Black Twitter Icon
  • Black Pinterest Icon
  • Black Instagram Icon

© 2020 by OsedeFlores. 

Zasubskrybuj Aktualizacje

Gratulacje! Zostałeś subskrybentem

bottom of page