top of page
Szukaj
  • Zdjęcie autora: Józef Trzebuniak
    Józef Trzebuniak
  • 14 gru 2024
  • 2 minut(y) czytania


„Pan, twój Bóg, jest pośród ciebie, Mocarz, który zbawia, uniesie się weselem nad tobą, odnowi cię swoją miłością, wzniesie okrzyk radości” (So 3:17).

Kolejny Adwent naszego życia. Dożyliśmy czasów sztucznej inteligencji, podróży w kosmos, niesamowitych możliwości technicznych i naukowych. Wiele spraw i okoliczności wokół nas uległo zmianie.

A jednak jakiś smutek nas ogarnia i brakuje nam szczęścia. Co się stało z kondycją człowieka III tysiąclecia?

Niedawno natrafiłem na bardzo inspirujący audiobook pt. „Nie jesteś gorylem”. Dr Wanda Półtawska tłumaczyła w nim kwestię Bożego pochodzenia człowieka, a także chrześcijańskich zasad życia małżeńskiego i rodzinnego. Były to wykłady wygłoszone dla słuchaczy Instytutu Teologii Rodziny i doskonałe uzupełnienie nauczania Jana Pawła II.

Profesor Półtawska twierdzi, że ogarnęła nas cywilizacja śmierci, w której matka ma prawo do zabicia dziecka. Wyjaśnia, że w każdej kobiecie znajduje się sanktuarium, w którym rodzi się nowe życie. Ale każda kobieta może wybierać, czy chce być podobna do grzesznej Ewy, czy też do świętej Maryi.

W każdym z nas toczy się nieustanna bitwa między dobrem a złem. I tylko od nas samych zależy, kto zwycięży.

Na przykładzie sytuacji geopolitycznej widać to szczególnie wyraźnie. Z jednej strony, ze Wschodu, nadciąga agresor, dążący do panowania nad światem za pomocą terroru i przemocy. Z drugiej strony sprzeciwia się temu wolny świat. Mam nadzieję, że my, ludzie Kościoła, podejmując trud życia zgodnego z przykazaniami Bożymi, jesteśmy częścią tego oporu. Zdajemy sobie jednak sprawę, jak trudne jest to zadanie, ponieważ nie jesteśmy jeszcze święci. Ciągle popełniamy grzechy, czyli niszczymy w sobie obraz i podobieństwo Boże. Chociaż jesteśmy przekonani, że nie pochodzimy z pokolenia goryli, o czym mówiła pani Wanda Półtawska.

Prorok Sofoniasz w dzisiejszym pierwszym czytaniu stara się pomóc nam odnaleźć się tym skomplikowanym położeniu. Natchniony autor biblijny podkreśla, że Pan Bóg jest pośród nas. Kiedy oglądamy programy przyrodnicze lub o przestrzeni kosmicznej, niejako na własne oczy widzimy Jego boską Opatrzność i Mądrość, którymi kierowany i zbudowany jest wszechświat. Bóg Stworzyciel jest Mocarzem, który panuje nad całym stworzeniem i wszystkimi ludźmi. Ale równocześnie ten sam Bóg Ojciec daje ludziom wolną wolę i możliwość wybierania między dobrem a złem. Oczywiście, że nasz Ojciec niebieski cieszy się i raduje, gdy Jego dzieci na ziemi dokonują dobrych wyborów, a smuci się i trwoży, gdy stają po stronie zła.

Dzisiejszą Niedzielę Gaudete charakteryzuje nade wszystko optymizm, płynący z przekonania, że miłość Boża jest rozlana pośród nas, czyli w naszych ludzkich sercach. Jesteśmy dziećmi Bożymi, a nie dziećmi diabła. Dlatego w czasie każdej Eucharystii jesteśmy odnawiani boską miłością. Z naszych serc winien wznosić się okrzyk radości, że Bóg jest między nami.

W tym świecie błyskawicznych przemian i nowinek informatycznych Jemu trzeba zaufać. Trzeba nam mocno stać przy Bożej moralności i przykazaniach, aby się nie lękać strasznych wojen. Zawsze możemy zaczerpnąć życie z sakramentów świętych Kościoła. To Życie jest mocniejsze od śmierci i cała ziemia niech o tym się dowie, a także zaakceptuje fakt, że wielki jest na świecie Święty Pan i nasz Bóg.

Radujmy się zatem! Jeszcze raz powtarzam: Radujmy się! Niech będzie wszystkim znana nasza wewnętrzna radość i pokój w Duchu Świętym. Niech Boży pokój przezwycięży nasz strach i niepokój. Niech Pan strzeże naszych serc i myśli, tak jak było w życiu świętych Pańskich. Amen.


 
 
 
  • Zdjęcie autora: Józef Trzebuniak
    Józef Trzebuniak
  • 22 sie 2024
  • 2 minut(y) czytania


„Człowiek nie dochodzi do swej największej głębi przez to, co czyni, ale przez to, co otrzymuje. Musi czeka na dar miłości, a miłość otrzymuje się nie inaczej, jak tylko w darze. Człowiek nie tworzy sam miłości bez drugiego, lecz musi na nią czekać, musi pozwolić sobie ją podarować. I nie można w inny sposób zostać pełnym człowiekiem, jak tylko w ten, że jest się miłowanym i pozwala się siebie miłować” – uważał papież Benedykt XVI.

Autor Listu do Efezjan wskazuje na miłość małżeńską, która winna być naśladowaniem miłości Chrystusa do Kościoła. Zaczyna od przypomnienia, że miłość wiąże się z ofiarą. Ponieważ miłość to nie tylko przepiękne uczucie, ale także służba drugiemu człowiekowi na dobre i złe. Pewnie dlatego tak wielu młodym ludziom brakuje odwagi, aby związać się w sakramentalnym małżeństwie na całe życie. Znają oni wyniki badań psychologicznych, które mówią, że zakochać można się w ułamku sekundy, a uczucie zakochania utrzymuje się tylko przez parę pierwszych lat wspólnego życia. Później przychodzi służba i codzienna monotonia.

Ważną lekcją Apostoła Pawła jest ukazanie miłości Chrystusa jako „wydanie samego siebie”. Syn Boży oddaje własne życie, aby „uświęcić, oczyścić i umocnić” każdą duszę, która spragniona jest miłości. Dusza ludzka ma stać się uwielbiona, niemająca skazy czy zmarszczki, czy czegoś podobnego, lecz ma być święta i nieskalana.

To wysoko postawiona poprzeczka dla wszystkich, którzy chcą przynależeć do wielkiej rodziny Chrystusowej: „Mężowie powinni miłować żony jak własne ciało. Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje”.

W miłości uczymy się wzajemnego obdarowywania. Jak tłumaczył Ojciec Święty: „Człowiek nie tworzy sam miłości bez drugiego, lecz musi na nią czekać, musi pozwolić sobie ją podarować”.

Tylko poprzez miłości stajemy się w pełni człowiekiem.

Apostoł Paweł poucza, że miłość nigdy nie odnosi się do drugiego człowieka z nienawiścią, ale żywi go i pielęgnuje szczególnie wówczas, gdy druga osoba cierpi i choruje. Poprzez wzajemne współczucie i empatię stajemy się jednym ciałem w komunii z Chrystusem.

Tajemnica miłości jest niezgłębiona, ale dzięki Ofierze Miłości Boga-Człowieka możemy mieć w niej swój udział.

Nie ma nic piękniejszego niż miłość, która wszystko znosi, wszystkiemu wierzy i we wszystkim pokłada nadzieję”. Takiej miłości uczy nas Jezus Chrystus w czasie każdej Eucharystii, która jest Najświętszą Ucztą Miłości.  

 
 
 
  • Zdjęcie autora: Józef Trzebuniak
    Józef Trzebuniak
  • 19 lip 2024
  • 2 minut(y) czytania

„Pójdzcie wy sami osobno na pustkowie i wypocznijcie nieco” (Mk 6:31).



Mamy czas wakacji. Wielu z nas bierze urlop od pracy i  spędza czas z rodziną. Staramy się zatrzymać i trochę wypocząć w drodze przez życie. Odpoczynek bowiem potrzebny jest każdemu z nas.

Dla chrześcijan każda niedziela jest najlepszą okazją, aby sobie dobrze odpocząć. Jezus również odpoczywał. Niektórzy znawcy Biblii twierdzą, że Jezus dzielił swój czas na trzy główne części. Po pierwsze – czas dla Ojca, to znaczy czas przeznaczony na długie nocne godziny modlitwy i rozmyślania. Po drugie – czas dla bliźnich i ludzi, których nauczał, uzdrawiał i z którymi dialogował. A także – czas dla uczniów, czyli dla swoich przyjaciół, który był dla Niego okazją do odpoczynku. Miejsce odpoczynku był między innymi Betania, czyli dom trójki rodzeństwa – Marii, Marty i Łazarza, Jego bliskich przyjaciół. Tam przychodził, aby zaczerpnąć siły do trudu życia. Jak słyszeliśmy w dzisiejszej Ewangelii, Jezus troszczył się również o wypoczynek swoich uczniów. Zachęcał ich: „Pójdzcie wy sami osobno na pustkowie i wypocznijcie nieco” (Mk 6:31).

Owa pustynia nie oznacza tylko położenia geograficznego. To raczej miejsce obok konkretnej osoby – Jezusa Chrystusa.

Dla nas, chrześcijan, wypływa stąd nauka, że odpoczynek do powrót do Jezusa, który jest ukryty w Najświętszym Sakramencie. Odpoczynek to adoracja i przebywanie obok najlepszego Przyjaciela – Jezusa, cieszenie się Jego bliskością, słuchanie Go, gdy przemawia do nas słowami Pisma Świętego.

To właśnie obok Jezusa, chrześcijanin odpoczywa duchowo, psychicznie i fizycznie, odzyskuje siły, uczy się od swego Mistrza, aby potem na nowo móc służyć bliźnim.

Naszym dniem odpoczynku jest każda niedziela, a więc Dzień Pański. To właśnie w tym świątecznym dniu zbieramy się jako wspólnota Kościoła wokół Eucharystii, podczas której ofiarujemy Bogu siebie samych i nasz trud.

Cyprian Kamil Norwid stwierdził, że odpocząć oznacza – „począć na nowo”. Niedziela jest zatem czasem odpoczynku w Chrystusie, ale jest także poczynaniem na nowo naszego życia, w dobru i miłości chrześcijańskiej. Niezależnie od tego, czy wyjedziemy gdzieś na urlop czy też pozostaniemy w domu, winniśmy pamiętać o obowiązku świętego odpoczynku i modlitwy.



 
 
 

GET IN TOUCH

We'd love to hear from you

(+62) 81233261883

  • White Facebook Icon

Józef Korneliusz Trzebuniak

  • SoundCloud - Czarny Krąg
  • Black Facebook Icon
  • Black Twitter Icon
  • Black Pinterest Icon
  • Black Instagram Icon

© 2020 by OsedeFlores. 

Zasubskrybuj Aktualizacje

Gratulacje! Zostałeś subskrybentem

bottom of page