top of page
Szukaj
  • Zdjęcie autora: Józef Trzebuniak
    Józef Trzebuniak
  • 12 mar
  • 2 minut(y) czytania


Jako ludzie wszyscy jesteśmy w pewien sposób niewidomi. Dlatego Jezus często powtarzał swoim słuchaczom: „Macie oczy, ale nie widzicie". Te słowa Chrystusa odnoszą się również do nas samych. Możemy oburzać się na te słowa, a nawet z nimi się nie zgadzać. Czy faktycznie nasz wzrok jest tak mocno ograniczony? Przecież o wiele lepiej widzą orły i inne zwierzęta, które polują w nocy. My nawet nie potrafimy dostrzec aniołów stróżów, którzy od czasu dzieciństwa towarzyszą nam w każdej chwili naszego życia.

Na szczęście mamy Dobrego Pasterza, który pragnie poprowadzić nas za rękę, jak dzieci, które muszą być prowadzone przez swoich rodziców. Bo jeśli idziemy sami przez życie, często nam czegoś brakuje. A Jezus chce nas poprowadzić tam, gdzie niczego nie będzie nam brakować.

Gdy idziemy sami, ciągle jesteśmy niespokojni i o coś się martwimy. Jezus natomiast chce, abyśmy odpoczęli jak owce na zielonych pastwiskach. Jeśli podążamy samotnie, zawsze jesteśmy spragnieni i głodni, a Jezus chce naszego zaspokojenia i orzeźwienia naszej duszy.

Tylko On może poprowadzić nas po właściwych ścieżkach, choć one często są tak różne od tych, które sami wybraliśmy. 

W obecnym czasie, z powodu licznych wojen, które toczą się na świecie, przechodzimy jako ludzkość przez ciemną dolinę śmierci. Wiele z nas lęka się zła, które jest tak bliskie – nie tylko na Bliskim Wschodzie i Ukrainie, ale i w Polsce.

Dlatego my - ludzie wierzący - nie możemy być jak ślepcy prowadzeni ku nieuchronnej zagładzie, ale raczej jak owieczki, dla których przewodnikiem jest sam Jezus Chrystus – nasz Przyjaciel. Jego kij i laska pasterska są naszą pociechą, to znaczy sakramenty święte, które możemy przyjmować szczególnie w Wielkim Poście – spowiedź i komunię świętą.

To On zastawia przed nami stół eucharystyczny na naszych oczach. Czy my aż tak jesteśmy ślepi, że tego nie widzimy? To On namaszcza nasze głowy swoim olejkiem, to znaczy łaską i błogosławieństwem kapłańskim. Czy my aż tak nieczuli jesteśmy, że tego nie doświadczamy?

I nawet jeśli nasz kielich cierpienia jest pełny po brzegi, a nasza droga życiowa jest drogą ciężkiego krzyża – choroby, boleści czy problemów – to jednak mimo wszystko Boża łaska i błogosławieństwo idą w ślad za nami przez wszystkie dni naszego życia.

My ufamy i mocno wierzymy, że zamieszkamy w domu Pańskim po najdłuższe czasy. Ponieważ do tego domu Ojca prowadzi nas za rękę najlepszy Pasterz – nasz Pan Jezus Chrystus. Amen.

 
 
 
  • Zdjęcie autora: Józef Trzebuniak
    Józef Trzebuniak
  • 14 lut
  • 2 minut(y) czytania

Kim jest ten ewangeliczny prostaczek, któremu Pan Bóg objawia tajemnice Królestwa Bożego? Może najpierw z pokorą pomyślmy o nas samych – czy znamy tajemnice Królestwa niebieskiego? Zapewne niewielu z nas może odpowiedzieć, że zna je bardzo dobrze. To zatem oznacza, że nie należymy do grona tych prostaczków. Ale czy to dobrze, czy źle?

Chrystus wysławia swego Ojca, który przez Ducha Świętego objawia wybranym swoje tajemnice – to, czego nasze oko jeszcze nie widziało, a ucho nie słyszało. Cóż to więc takiego?

Dzisiejsza Liturgia Słowa uchyla przed nami rąbek tej tajemnicy. Święty Paweł głosi mądrość Bożą i pragnie się nią z nami podzielić. To wcale nie mądrość tego świata, której można szukać na uniwersytetach, w książkach czy w Internecie. Tam tej mądrości nie znajdziemy.

Pamiętamy, że Paweł musiał spaść z konia, gdy pędził przez swoje życie, aby w końcu oświeciła go jasność z nieba. To dla nas wszystkich znak, skąd możemy zaczerpnąć mądrości Bożej. Niewielu – nawet wielkich tego świata – jest w stanie pojąć te tajemnice. A czy ty jesteś do tego zdolny, drogi bracie i droga siostro?

Ludzie nie są w stanie pojąć wszystkiego, co przygotował Bóg Ojciec dla tych, którzy Go miłują. Jednak możemy zrozumieć znacznie więcej, jeśli włożymy w proces poznawania tajemnic Bożych nasze serce. Wówczas dopiero Bóg przez swego Ducha oświeci nasz umysł. Boży Duch może bowiem przenikać wszystko, nawet głębokości samego Boga. Tym bardziej ten Święty Duch może przeniknąć całego człowieka.

Warunkiem poznawania tajemnic Boga jest więc nasza otwartość. Dlatego warto dziś pomyśleć: czy wyciągasz swoje ręce, aby otrzymać dar Bożego Ducha i Bożej mądrości? Gdyż tylko to, czego naprawdę pragniesz, może być ci dane. A jeśli nie chcesz otrzymać mądrości Bożej, to jej mieć nie będziesz.

Oczy Pana Boga patrzą na całe twoje życie – od rana do wieczora, od twojego domu po miejsce pracy. On widzi wszystko, co robisz i mówisz, a nawet potrafi odczytywać twoje najgłębsze myśli oraz intencje. Wie, czy jesteś człowiekiem pobożnym, czy bezbożnym w całym swoim postępowaniu. Dostrzega, ile w tobie świętości, a ile grzeszności. Ty zresztą sam to wiesz lepiej niż wszyscy inni.

Poproś więc swojego Pana i Mistrza, aby cię nauczył swojej mądrości. Aby Ojciec niebieski dostrzegł w tobie tego ewangelicznego prostaczka, któremu warto objawić tajemnice, ponieważ zachowa je na zawsze w swoim sercu.

 
 
 
  • Zdjęcie autora: Józef Trzebuniak
    Józef Trzebuniak
  • 31 sty
  • 2 minut(y) czytania


„Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę, a gdy usiadł...” (Mt 5:1).


 Zadajmy sobie pytanie: gdzie my jesteśmy? Czy odnajdujemy się bardziej w tłumie – wśród ludzkich spraw, problemów, zmartwień, pracy, obowiązków, relacji? A może bliżej nam do samotności góry, przebywania sam na sam z Bogiem?

Anthony Hopkins w pięknej autobiografii, którą napisał w wieku osiemdziesięciu lat, twierdzi, że zawsze bliżej mu było do samotnika, nawet gdy przebywał wśród mnóstwa ludzi. Potwierdza to fakt, że decyzja o tym, gdzie jesteśmy, zależy tak naprawdę tylko od nas samych. Może wiązać się z naszą ekstrawersją lub introwersją, ale to, czy bliżej nam do spraw ziemskich czy Boskich – to już decyzja indywidualna.

Jezus, przedstawiając nam dzisiaj osiem błogosławieństw, wydaje się nas odciągać od ziemskiego tylko rozumowania w stronę logiki swojego Ojca. Twierdzi, że lepiej wybierać mniej niż zbyt wiele, bo nadmiar nieuchronnie prowadzi do nieszczęścia. Anthony Hopkins dopiero wtedy, gdy zrozumiał, jakim nieszczęściem jest nadużywanie alkoholu, stał się prawdziwie człowiekiem pokornym i wrażliwym na drugiego człowieka. Dopiero gdy doświadczył, czym jest prawdziwy smutek, mógł zawrzeć szczęśliwy związek małżeński i zacząć cieszyć się z małych rzeczy. 

Wszyscy chcielibyśmy doświadczać miłosierdzia Bożego w naszym życiu. Gdy przystępujemy do sakramentu pokuty i pojednania, prosimy o zmiłowanie Boże i liczymy na wyrozumiałość naszego Ojca niebieskiego. Ale jakże trudno nam samym być miłosiernymi dla bliźnich w zwykłej codzienności!

Wczoraj wspominaliśmy świętego Jana Bosko, który pouczał, że o wiele łatwiej jest zareagować gniewem i użyć argumentu siły, niż traktować ludzi z cierpliwością i wyrozumiałością – nawet jeśli oni wciąż na nowo popełniają te same błędy. Któż z nas ma na tyle czyste serce, aby widzieć Boga w drugim człowieku? Czy z czasem nasz wzrok nie jest aż tak popsuty, że nie widzimy nic więcej niż czubek naszego własnego nosa?

Niejednokrotnie też modlimy się o pokój dla całego świata, a jakże trudno nam być ludźmi niosącymi pokój w domu, we wspólnocie, w rodzinie. Chcielibyśmy, aby inni zaprowadzili pokój, bo sami tego nie potrafimy uczynić.

Syn Boży, Jezus Chrystus, przypomina nam wszystkim, że jesteśmy dziećmi Bożymi, które owszem doświadczają cierpienia, ale właśnie do nich należy królestwo niebieskie. Zachęca, abyśmy starali się za wszelką cenę błogosławić, a nie przeklinać, abyśmy modlili się za tłumy ludzi, którzy cierpią i chorują, ale także abyśmy umieli się radować i cieszyć nadzieją życia wiecznego.

Pamiętajmy, że wybór miejsca, gdzie przebywa nasza dusza, zawsze zależy od nas samych. Nasze serce może być na ziemi – wśród tłumu albo w niebie – jeśli przystąpimy do Jezusa jak Jego uczniowie. Amen.

 
 
 

GET IN TOUCH

We'd love to hear from you

(+62) 81233261883

  • White Facebook Icon

Józef Korneliusz Trzebuniak

  • SoundCloud - Czarny Krąg
  • Black Facebook Icon
  • Black Twitter Icon
  • Black Pinterest Icon
  • Black Instagram Icon

© 2020 by OsedeFlores. 

Zasubskrybuj Aktualizacje

Gratulacje! Zostałeś subskrybentem

bottom of page