top of page
Szukaj
  • Zdjęcie autora: Józef Trzebuniak
    Józef Trzebuniak
  • 31 sty
  • 2 minut(y) czytania


„Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę, a gdy usiadł...” (Mt 5:1).


 Zadajmy sobie pytanie: gdzie my jesteśmy? Czy odnajdujemy się bardziej w tłumie – wśród ludzkich spraw, problemów, zmartwień, pracy, obowiązków, relacji? A może bliżej nam do samotności góry, przebywania sam na sam z Bogiem?

Anthony Hopkins w pięknej autobiografii, którą napisał w wieku osiemdziesięciu lat, twierdzi, że zawsze bliżej mu było do samotnika, nawet gdy przebywał wśród mnóstwa ludzi. Potwierdza to fakt, że decyzja o tym, gdzie jesteśmy, zależy tak naprawdę tylko od nas samych. Może wiązać się z naszą ekstrawersją lub introwersją, ale to, czy bliżej nam do spraw ziemskich czy Boskich – to już decyzja indywidualna.

Jezus, przedstawiając nam dzisiaj osiem błogosławieństw, wydaje się nas odciągać od ziemskiego tylko rozumowania w stronę logiki swojego Ojca. Twierdzi, że lepiej wybierać mniej niż zbyt wiele, bo nadmiar nieuchronnie prowadzi do nieszczęścia. Anthony Hopkins dopiero wtedy, gdy zrozumiał, jakim nieszczęściem jest nadużywanie alkoholu, stał się prawdziwie człowiekiem pokornym i wrażliwym na drugiego człowieka. Dopiero gdy doświadczył, czym jest prawdziwy smutek, mógł zawrzeć szczęśliwy związek małżeński i zacząć cieszyć się z małych rzeczy. 

Wszyscy chcielibyśmy doświadczać miłosierdzia Bożego w naszym życiu. Gdy przystępujemy do sakramentu pokuty i pojednania, prosimy o zmiłowanie Boże i liczymy na wyrozumiałość naszego Ojca niebieskiego. Ale jakże trudno nam samym być miłosiernymi dla bliźnich w zwykłej codzienności!

Wczoraj wspominaliśmy świętego Jana Bosko, który pouczał, że o wiele łatwiej jest zareagować gniewem i użyć argumentu siły, niż traktować ludzi z cierpliwością i wyrozumiałością – nawet jeśli oni wciąż na nowo popełniają te same błędy. Któż z nas ma na tyle czyste serce, aby widzieć Boga w drugim człowieku? Czy z czasem nasz wzrok nie jest aż tak popsuty, że nie widzimy nic więcej niż czubek naszego własnego nosa?

Niejednokrotnie też modlimy się o pokój dla całego świata, a jakże trudno nam być ludźmi niosącymi pokój w domu, we wspólnocie, w rodzinie. Chcielibyśmy, aby inni zaprowadzili pokój, bo sami tego nie potrafimy uczynić.

Syn Boży, Jezus Chrystus, przypomina nam wszystkim, że jesteśmy dziećmi Bożymi, które owszem doświadczają cierpienia, ale właśnie do nich należy królestwo niebieskie. Zachęca, abyśmy starali się za wszelką cenę błogosławić, a nie przeklinać, abyśmy modlili się za tłumy ludzi, którzy cierpią i chorują, ale także abyśmy umieli się radować i cieszyć nadzieją życia wiecznego.

Pamiętajmy, że wybór miejsca, gdzie przebywa nasza dusza, zawsze zależy od nas samych. Nasze serce może być na ziemi – wśród tłumu albo w niebie – jeśli przystąpimy do Jezusa jak Jego uczniowie. Amen.

 
 
 
  • Zdjęcie autora: Józef Trzebuniak
    Józef Trzebuniak
  • 24 sty
  • 2 minut(y) czytania


Jonathan Haidt to ceniony psycholog społeczny i pisarz, który analizuje przyczyny niepokojącego wzrostu zaburzeń psychicznych u najmłodszych pokoleń. W swojej najnowszej publikacji wskazuje na kluczową rolę, jaką w tym procesie odgrywają wszechobecne smartfony oraz media społecznościowe – szczególnie ich dominujący wpływ w okresie dzieciństwa i dorastania. Jego głośna książka pt. „Niespokojne pokolenie" (oryg. „The Anxious Generation") stała się bestsellerem, ponieważ porusza niezwykle ważny i aktualny temat rosnących problemów zdrowia psychicznego wśród dzieci, młodzieży i młodych dorosłych. Z pewnością warto po nią sięgnąć.

My zaś dzisiaj, w Niedzielę Słowa Bożego, pragniemy zatrzymać się nad zdaniem z Ewangelii według świętego Mateusza: „Przechodząc obok rzekł do nich: Pójdźcie za Mną!"

W jakim celu czytamy dobre książki i otwieramy Pismo Święte? Właśnie po to, aby Jezus mógł wejść do naszego życia i do nas przemawiać. Potrzeba jednak naszej zgody, aby doszło do tego spotkania. Zapewne niejedna rodzina w naszym kraju ma w domu Biblię, ale czy wszystkie rodziny zdają sobie sprawę z tego wielkiego skarbu? Czy wszyscy potrafią korzystać z tego bogactwa, które znajduje się pod ręką? A może jest to ciągle skarb ukryty na półce, którego zbyt często się nie używa?

Jak to wygląda w naszych domach? Jak często czytamy Pismo Święte – zarówno prywatnie, jak i wspólnotowo? Oczywiście, aby można było sięgnąć po lekturę Słowa Bożego, trzeba choć na chwilę zostawić swoje sieci, którymi mogą być: praca, obowiązki, hobby, mass media, oraz sieci społecznościowe.

Czytać Biblię to spoglądać na swoje życie z innej perspektywy – z perspektywy Pana Boga. On sam patrzy na nasz trud, zmagania, niepowodzenia i chce nas zaprosić do przygody i duchowej wędrówki. Tylko ludzkimi siłami czy pomysłami nie zdołamy naprawić całego naszego życia ze wszystkimi jego wymiarami i problemami. Dopiero gdy pozwolimy Duchowi Świętemu poprowadzić nas poprzez kolejne rozdziały Pisma Świętego, lepiej zrozumiemy sens i znaczenie każdej naszej pracy i zmagań, z którymi się stale konfrontujemy.

Najlepiej zatem natychmiast – to znaczy zaraz po powrocie do domu – odnaleźć Biblię i postawić ją znowu w centrum swojego chrześcijańskiego życia. Jeśli nie na całe życie, to przynajmniej w tym Nowym Roku 2026!

Jezus Chrystus pragnie nauczać również ciebie, droga Siostro i drogi Bracie – nie tylko wtedy, gdy przychodzisz do kościoła, ale tak naprawdę każdego dnia, gdy otwierasz Pismo Święte. Jego Dobra Nowina może rzucić potrzebne światło na drogę, po której kroczysz do Królestwa Niebieskiego. Jego Boskie słowa mają moc uzdrowić cię ze wszelkich chorób duszy i ciała. Za łaską Ducha Świętego ty również możesz pokonać swoje słabości, rozwiązać problemy rodzinne i odzyskać energię do fascynującego życia wewnętrznego.

Ze swoimi przyjaciółmi od wielu już lat rozważamy i dzielimy się Słowem Bożym w internecie – na blogu oraz w podcaście, pt. „Rozmyślania nad Biblią". Zachęcamy was do czytania i dzielenia się Słowem Bożym. Może ty również potrzebujesz Słowa inspirowanego modlitwą i Duchem Świętym? Skorzystaj z wersji Pisma Świętego, którą posiadasz – czy to papierowej, czy elektronicznej, czy też audio. Posłuchaj Pana Jezusa Chrystusa, który mówi dziś do ciebie: Pójdź za moim Słowem! Amen.

 
 
 
  • Zdjęcie autora: Józef Trzebuniak
    Józef Trzebuniak
  • 13 gru 2025
  • 2 minut(y) czytania

„Oto Ja posyłam mego wysłannika przed Tobą, aby przygotował Ci drogę" (Mt 11,10).


Jednym ze świętych, których Bóg posłał Kościołowi, był święty Jan od Krzyża. Jego wspomnienie przypada właśnie dzisiaj –     14-tego grudnia, w trzecią niedzielę Adwentu – tak zwaną niedzielę Gaudete. Według świętego Jana droga duchowa to podróż ku głębokiemu zjednoczeniu z Bogiem, która wiedzie przez oczyszczenie. Taką właśnie duchową podróż winniśmy podjąć w czasie Adwentu.

Wyrazem dojrzałości chrześcijańskiej jest przechodzenie przez etapy oschłości i cierpienia, aby odkryć wreszcie pełnię miłości Boga, który tak ukochał ludzi, że posłał na świat swojego umiłowanego Syna.

Droga duchowa u świętego Jana od Krzyża to proces, w którym człowiek przez akceptację trudności, zaufanie i pokorę odkrywa głębszy sens życia i zjednoczenia z Bogiem. Niestety często dochodzi do oszukiwania samego siebie na drodze duchowej – wówczas, gdy sądzimy, że nasze własne myślenie, decyzje i uczynki zawsze są właściwe i trafne. Stąd rodzą się również kryzysy duchowe, tak częste u współczesnego pokolenia. 

Wsłuchajmy się w słowa świętego Jana od Krzyża: „Miłujesz, Panie, roztropność, miłujesz światło, lecz ponad wszystkie czynności duszy kochasz najbardziej miłość". Niech te słowa będą dla nas wskazówkami na naszej duchowej drodze wiary.

Według hiszpańskiego mistyka największymi wrogami naszej duszy w czasie Adwentu są świat, szatan i ciało. To zły duch jest podżegaczem i mistrzem kłamstwa oraz oszustwa na drodze duchowej. Mimo tak mocnego przeciwnika każdy z nas jest prawdziwym bohaterem duchowej przygody. Wodzem i światłem dla nas zawsze powinien być Bóg, wiara, miłość i nadzieja w Nim.

Święty Jan od Krzyża zachęca nas dzisiaj, byśmy na drodze duchowej posługiwali się rozumem oświeconym wiarą, to znaczy Słowem Bożym. A także, byśmy w sprawach duchowych korzystali z pomocy sakramentalnej, aby unikać pomyłek i nie zbłądzić w życiu.

Czytajmy zatem Ewangelię, aby dobrze przygotować się do nadchodzących świąt Bożego Narodzenia. Niech Słowo Boże stanie się naszym bogactwem, które wykorzystamy do wzmocnienia naszej wiary, nadziei i miłości. Niech sakramenty święte, a w szczególności spowiedź i Eucharystia, poprowadzą nas właściwą drogą do wewnętrznego uzdrowienia. Amen.

 
 
 

GET IN TOUCH

We'd love to hear from you

(+62) 81233261883

  • White Facebook Icon

Józef Korneliusz Trzebuniak

  • SoundCloud - Czarny Krąg
  • Black Facebook Icon
  • Black Twitter Icon
  • Black Pinterest Icon
  • Black Instagram Icon

© 2020 by OsedeFlores. 

Zasubskrybuj Aktualizacje

Gratulacje! Zostałeś subskrybentem

bottom of page